Zimowy Toruń po roku pandemii
Marek Czarnecki

 

 

Po raz pierwszy od wielu lat spadł w Toruniu śnieg i utrzymał się przez kilka tygodni. Nieskromnie zasługę powrotu zimy do Torunia przypisuję sobie, a w zasadzie wystawie opublikowanej w grudniu na stronie Galerii 21 Wieku. Niedługo po otwarciu świątecznej wystawy rozpoczęła się zimowa pogoda, a pola i ulice pokryły się białym puchem. Najmłodsi mieszkańcy naszego miasta mogli namacalnie przekonać się jak wygląda śnieg i samodzielnie wykonać pierwszego w życiu bałwana.

Korzystając z mroźnej pogody i zaśnieżonego miasta odbyłem kilka lotów dronem nad Toruniem, w których czasie powstało ponad siedemdziesiąt panoram fotograficznych białego grodu Kopernika. Panoramy publikowane na blogu dają świadectwo tego, że ośnieżony Toruń istnieje nie tylko na fotografiach sprzed wielu lat.

Z drugiej strony jestem pewien, że prowokacja zastosowana wobec sił natury w postaci publikacji archiwalnych zimowych fotografii Torunia spowodowała wywołanie przez przyrodę kilkutygodniowej zimy. Napawa mnie dumą moc sprawcza publikacji fotograficznych obrazów panoramicznych.

Zastanawiam się nad publikacją wielu innych fotografii dokumentujących zjawiska i wydarzenia z lat minionych i potencjalną reakcją sił natury na przedstawione obrazy. 

 


 


Podczas fotografowania skupiłem się na sześciu miejscach: Most gen. Elżbiety Zawackiej, Bulwar Filadelfijski, Rynek Nowomiejski, Port Zimowy, widok na Stare Miasto oraz widok na Muzeum "Pamięć i Tożsamość" i okolice muzeum.