Powódź 1987

Pewnego dnia, późną wiosną ..

.

Autor: Marek Czarnecki

Rok 1987, późna wiosna. Deszczowa pogoda w naszym regionie, obfite opady deszczu na południu Polski połączone ze śnieżną zimą spowodowały, że poziom wody w Wiśle był bardzo wysoki.

Nastąpiła kumulacja i wody Wisły rozlały się szeroko, podtapiając bulwary, ale również dużo niżej położony Kaszczorek. Wspólnie z Jadwigą i aparatem fotograficznym wybrałem się na spacer do centrum miasta i na bulwary, szukając sposobu na przedstawienia powodzi w Toruniu. Byliśmy wtedy jak większość Polaków niezmotoryzowani, co znacznie komplikowało przemieszczanie się z aparatem i znajdowanie ciekawych miejsc z punktu widzenia fotografii.  Według wodowskazu umieszczonego na stopniach bulwaru, tego dnia poziom wody wynosił 690 cm.

W pewnym momencie nadarzyła się niesamowita okazja. W pobliżu nas przepłynął holownik patrolujący wody zarówno w Toruniu, jak również dalej w stronę Kaszczorka i dalej do Ciechocinka. Kapitan holownika podpłynął do brzegu na wysokości przystani AZS. Poprosiłem o możliwość wykonania zdjęć z pokładu statku. Kapitan zgodził się na zabranie nas na pokład i opłynięcie terenów zalanych wodą. Holownik musiał płynąć dalej w stronę Ciechocinka i w związku z tym zostaliśmy wysadzeni na brzeg w Kaszczorku, skąd mieliśmy już niedaleko do domu.

Fotografie wykonane przed trzydziestoma czterema laty ukazują miasto i okolice zalane wodą w bardzo pochmurny dzień.  Można porównać ówczesny widok miasta z dzisiejszym i zmiany, które w tym czasie zaszły w jego wyglądzie.

Na fotografiach pojawiają się obiekty, które na zawsze zniknęły z krajobrazu jak np. widoczny od strony Wisły olbrzymi zbiornik gazowy, na terenie ówczesnej gazowni, a obecnie należący do PGNiG.

Na wysokości Kaszczorka widoczny jest Hotel-Statek Kiliński. Na bulwarach obecni są nieliczni mieszkańcy obserwujący zmieniający się poziom wody w Wiśle. Widoczne są również domy w Winnicy, do których podeszła woda.

Od tamtego roku powodzie nawiedzały Toruń wielokrotnie zagrażając miastu i niżej położonym terenom podmiejskim.

Ostatnie kilka lat to okres suszy i bardzo niskiego poziomu wody, szczególnie w okresie letnim. Przykładem tego zjawiska zarejestrowanym na fotografii jest panorama Torunia wykonana w roku 2015 z piaszczystej łachy, na którą można było wejść od strony Kępy Bazarowej.

 

Panorama ukazuje bezmiar piachu, będący dnem rzeki, w oddali przed bulwarami płynie wąska struga wody.  Od tamtego czasu prawie corocznie jesteśmy świadkami bardzo niskiego poziomu wody w rzece, która praktycznie utraciła status rzeki żeglownej.

Większość badań i opinii naukowców łączy to z ociepleniem klimatu, czego widocznym skutkiem jest niedobór wód oraz pustynnienie obszarów Polski Centralnej. Można mieć nadzieję, że na przekór prognozom, w niedalekiej przyszłości, Wisła wypełni się wodą również w okresie letnim i pokaże swoją potęgę jako Królowa Polskich Rzek i wtedy po latach suchych, nadmiar wody powitany zostanie z radością, a nie tylko z obawą przed kolejną powodzią.