Skąd się biorą dzieci

Oprócz metod naturalnych rozpowszechnionych wśród przedstawicieli gatunku Homo Sapiens, jak również metod z wykorzystaniem osiągnięć współczesnych technologii medycznych spotkałem wiele lat temu inny sposób pozyskiwania dzieci, niemający nawet nic wspólnego z tak często przylatującymi do nas bocianami. Nie mam również na myśli upraw kapusty, w której jakoby można było znaleźć dzieci. Na fotografiach wykonanych w połowie lat osiemdziesiątych w ostatnim wieku poprzedniego tysiąclecia widać wyraźnie, że dzieci rosły na drzewach. Kilkugodzinna obserwacja drzewa spowodowała, że pogląd ten pod pewnymi warunkami można by przyjąć za prawdziwy, gdyby nie codzienna praktyka.

Autor: Marek Czarnecki

 

 


POLECAMY